Filed under: Chrzanić rymy
Pamiętała jeszcze, jak w wojowniczym nastroju szedł do niej, pokonując z łatwością wszystkich rywali. Nie zdziwiła jej gwałtowność, z jaką na nią naparł. Tu nikt nie mówił, że jest gruba, tu jej kształty obiecywały obfitość cielesnych uciech. Długo ocierał się o nią, patrząc w jej oczy z czułością. Potem kochali się bez przerwy przez kilka dni gdzieś na plaży Coromandel, na północy Nowej Zelandii – czterotonowy morski słoń i jego partnerka.
Filed under: Chrzanić rymy
Nie ma, o czym mówić! Ani razu nie zamieniłeś się w byka, żeby choć spróbować oddać życie za swoją boginię. To, na co umierałeś w zeszłym tygodniu, to była zwyczajna infekcja.
Ale to nie ma większego znaczenia, Isztar już wkroczyła na ścieżkę kariery i zostawia właśnie resztki godności przy siódmej bramie.
A ziemia jałowa jałową być nie przestaje… mimo wymyślnych zabawek.
Filed under: Chrzanić rymy
Kolonia komórek ukryta gdzieś po wewnętrznej stronie ust, uformowana w zamierzchłych czasach, kiedy cały świat opanowany był przez ocean wód płodowych, znienacka ogłosiła manifest, w którym jednoznacznie i stanowczo domagała się prawa do regularnych odwiedzin języka… jego języka!
Że też pamięć komórkowa nie daje się sklerozie…
Filed under: Chrzanić rymy
Kiedy wędrowny ankieter wyrwał z zamyślenia mnie, żeglującą od tysiąca i jednej godziny przez upał czerwcowego miasta, pytaniem o moje magiczne miejsce, bez zastanowienia powiedziałam: “To miejsce między jego ręką, a napiętą skórą moich piersi”. Po co pytał, skoro nie chciał uwierzyć?
Filed under: Chrzanić rymy
Dziecko znów zjadło całą czekoladę, na raz, nocą. Uśpione słodkim poczuciem bezpieczeństwa kołysało się bezpiecznie do rana w rytm kołysanki endorfin. Kiedy rano wstało znowu było pełnoletnie, nie pytajcie mnie, co przypominało to, czym dziecko miało wymazaną buzię…